Nasz Facebook Google plus Twitter

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Ears on the buns

 'Ears on the buns '  - szybkie, przyjemne, niezobowiązujące.

   Przepis ten, jak każdy błysk geniuszu - zrodził się spontanicznie. Wpadając do domu głodny jak wilk, z uprzednio kupioną bułką, oblepioną dyniowymi pestkami, z beznadziejną miną spojrzałem na nie do końca rozmrożone mięso. Przez głowę przebiegła też myśl ugotowania ryżu, jak i w ogóle cała perspektywa - summa summarum - długiego przyrządzania obiadu. W ramach przekąski postanowiłem wykorzystać ową bułkę, którą przed 5 minutami kupiłem. Wyciągając z lodówki kawałek sera, pociągnąłem za nim folię z dwoma ostałymi się od jakiegoś czasu pierogami. I nagle - pach! Błysk! Przekroiłem bułkę, na każdej połowie położyłem po pierogu, przykryłem bliźniaków kilkoma plastrami sera i niech będzie się miał dobrze gość, co wymyślił mikrofalówkę - 1,05 min, voilà ! Niebo,  n i e b o, stestujcie temat.   Oczywiście, wariacje są jak najbardziej wskazane. Jednak nie zawsze studencka kieszeń pozwala na rarytas jakim jest ogórek, czy też pomidor. Już teraz rodzi się amerykański odpowiednik tego specjału - Aunt arrived, czyli Ears on the buns z ketchupem.   


+ +



Składniki:

- 1 bułka
- 2 pierogi
- 2-4 plastrów sera
- ketchup (do przygotowania Aunt arrived)

Czas przygotowania: 3min


Smacznego !



made by yerbert

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz