Niedawno na naszym blogu pojawił się wpis o słomianym zapale autorstwa Ludwiczka [LINK]. Zainspirował mnie on do poszukiwań sposobów walki z nim i jego bratem, lenistwem. Poza tym, jako studenci, rozpoczeliśmy właśnie sesję letnią, więc myślę, że sposoby które opiszę w tym artykule pomogą niejednemu z nas w gładkim i bezproblemowym zdaniu egzaminów.
Ciężko byłoby znaleźć osobę, która nie ma problemów z lenistwem. Jest to spowodowane (abstrach**ąc od genu lenistwa, który każdy posiada) przez świat, w którym żyjemy. Jesteśmy przez niego nieprzyzwoicie rozpuszczani. Technologia jest tutaj głównym winowajcą. Dla przykladu: Co zrobi student, kiedy szuka informacji potrzebnej do napisania jakieś pracy na uczelnię? Zajrzy do internetu. Jeszcze 12 lat temu w celu znalezienia tej samej informacji musiałby iść do biblioteki. Czyż to nie jest świetny przykład? Albo kolejny: Co robi student, kiedy jest głodny? Jeżeli jest “na mieście”, prawdopodobnie będzie “Jedząc kebaba osiedlał Araba” albo zje sobie pizzówkę z najbliższego sklepu spożywczego. Jeżeli jest w domu, zamówi sobie pizzę, albo odgrzeje jedzenie, które przywiózł sobie od rodziny. Tak na prawdę zadowoli się chlebem posmarowanym masłem, ale kto się będzie tym przejmował? Wniosek jest prosty: Nowoczesny świat podstawia nam wszystko pod nos, upraszcza życie we wszystkich jego dziedzinach. Stajemy się przez to coraz to bardziej leniwi.
Przychodzi sesja i czas wziąć się w garść. Tylko jak to zrobić? Co nam w tym pomoże?
Przychodzi sesja i czas wziąć się w garść. Tylko jak to zrobić? Co nam w tym pomoże?
Znalazłem w Internecie kilka blogów o motywacji. (Linki na dole) Można znaleźć w nich masę na prawdę przydatnych technik. Wybrałem kilka z nich, które mogą przydać się w czasie sesji.
Po pierwsze: motywacja
Po pierwsze: motywacja
Każdy codziennie tego doświadcza i wspomniałem o tym we wstępie - lenistwo. Jak z nim walczyć? Do tego potrzebna jest dobra motywacja do działania. Tylko gdzie jej szukać? Jak ją w sobie obudzić? Blog rozwojowiec.pl podaje, że kluczem do jej znalezienia jest odpowiednie zarządzanie w czasie sobą, a nie rzeczami, które mamy do zrobienia, bo “to przecież one wywołują w nas największą niechęć”. Metoda jest bardzo prosta. Planując sobie dzień, piszesz np. o 18 będę siedział/a przy biurku, na którym będą rozłożone notatki do filozofii, zamiast: o 18 będę uczył się filozofii. To na prawdę pomaga. Dzięki temu zmuszasz siebie do działania w sposób bardziej efektywny. Planujesz, że o danej godzinie będziesz w miejscu, w którym masz wykonać daną czynność i będziesz miał wszystko przygotowane do jej wykonania. Jeżeli wypełnisz ten prosty plan i znajdziesz się o ustalonej godzinie w ustalonym miejscu, nie pozostanie ci nic innego jak działać. Lenistwo przytrzyma cie na miejscu, bo nie będzie ci się chciało wstawać i np. iść do kuchni po jedzenie, czy do sąsiedniego pokoju oglądać telewizję. Zostaniesz w tym miejscu, otoczony pomocami naukowymi i mam nadzieje, zaczniesz się uczyć :) Więcej informacji:[Link do prezentacji na ten temat.]Przestań myśleć!
Blog jadoskonały.pl podaje dużo prostszą metodę, którą sam często stosowałem, będąc zupełnie jej nie świadomym. Polega ona na wyłączeniu myślenia. Dokładnie myślenia o tej czynności. Czy nie prościej jest po prostu zacząć sprzątać pokój niż zastanawiać się nad ogromem pracy jaka jest przed tobą? Po prosto zacznij się uczyć, a nie rozmyślaj jak dużo materiału zostało Ci do opanowania. Kiedy zaczynasz o tym myśleć, od razu pojawia się niechęć i jakaś pokusa, np. postanowisz coś przed tym przekąsić lub sprawdzić powiadomienia na Facebook’u.
Po drugie: odpowiednie zarządzanie swoimi zdolnościami umysłowymi
Po drugie: odpowiednie zarządzanie swoimi zdolnościami umysłowymi
Badania naukowe dowiodły, że nawet nieznaczne podwyższenie temperatury wpływa niekorzystnie na nasze zdolności umysłowe. Warto sprawdzić tą prezentację: [LINK]. Podane są na niej naukowe eksperymenty, które potwierdzają tę tezę.
25 min całkowitej koncentracji
To prosta (jak wszystkie podane przeze mnie) technika pozwalająca na utrzymanie umysłu w stanie szybkiego i efektywnego przyjmowania wiedzy. Czyli technika idealna w czasie sesji. Link do artykuły, który dokładnie wyjaśnia na czym ona polega: [LINK]. W skrócie: wyłączasz telefon, Facebooka, Twittera, eliminujesz wszystkie czynniki, które mogą ci przeszkadzać, po czym bierzesz do ręki minutnik (może być telefon, budzik, klepsydra, minutnik kuchenny), nastawiasz go na 25 min i przez cały ten czas skupiasz się maksymalnie na wykonywanej czynności. W czasie sesji przez 25 min intensywnie uczysz się. Następnie robisz sobie kilkuminutową przerwę, żeby dać trochę odpocząć mózgowi i znowu uczysz się przez kolejne 25 min. Po 4 takich 25 minutowych okresach warto zrobić sobie dłuższą, 20 - 30 minutową przerwę.
Na koniec odpoczynek
Po długotrwałym nadwyrężaniu mózgu nauką każdemu przydałaby się chwila odpoczynku. Ale jak najlepiej odprężyć naszą myślącą galaretę? Najlepszy sposób to wyciszenie się. Połóż się na łóżku, rozluźnij mięśnie, zamknij o czy i pomyśl o czymś przyjemnym. Odpocznie wtedy nie tylko twój mózg, ale i ciało. Myślę, że możemy połączyć to z 20 minutową drzemką energetyczną [LINK]. Inną świetną metodą jest aktywny odpoczynek na świeżym powietrzu. Dotleniamy wtedy wszystkie komórki ciała, lepiej pracuje serce. Mózg odpoczywa przez zaangażowanie do pracy innych jego części jak podczas nauki. Kolejną prostą metodą jest oddychanie przeponą, nazywane też “sekretną bronią mówców”. Dla niektórych może być z początku trudna, ale chwila ćwiczeń pozwoli ją opanować. Oddychanie przeponą usprawnia proces doprowadzania tlenu do mózgu i serca, przy tym bardzo nas odprężając. Dzięki świetnemu dotlenieniu wzrasta nasza koncentracja, która z pewnością będze przydatna w podejmowaniu kolejnego zadania.
Mam nadzieję, że przytoczone tu techniki pomogą Wam w bezproblemowym zdaniu sesji. Cała redakcja życzy samych piątek na egzaminach :)
Blogi o motywacji:
Autor: Beniamin Makal

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz