Nasz Facebook Google plus Twitter

piątek, 5 lipca 2013

Nagrody Darwina


źródło: ncse.com


Nazwano ją na cześć Karola Darwina, twórcy teorii ewolucji i doboru naturalnego. Laureaci unicestwiwszy swe wyjątkowo „głupie” geny doprowadzili przecież do polepszenia zasobu genetycznego ludzkości! Ci, którym udało się przeżyć mimo wszystko, otrzymują tzw. wyróżnienia. Okazuje się, że świat jest pełen sytuacji, które wyłaniają tego typu zwycięzców oraz wielu potencjalnych kandydatów do nagrody.






"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej". — Albert Einstein
Nagrody Darwina są przyznawane co roku za najbardziej idiotyczny rodzaj śmierci. Laureatów tego mało chwalebnego wyróżnienia wybierają internauci na stronie www.darwinawards.com.

Zresztą, zapraszam do lektury. Oto 15 najgłupszych sposobów na zejście z tego świata :

1. Kobieta vs winda:
24-letnia kobieta ćwicząc w siłowni jednego z hoteli stwierdziła, że potrzebuje czegoś z piętra niżej. Zamiast użyć telefonu komórkowego lub po prostu zejść po schodach, pomyślała, że najlepszym urządzeniem do komunikacji będzie... otwarty szyb windy towarowej. Włożyła więc głowę do szybu, aby krzyknąć do ludzi na dole. Problem w tym, że nie zauważyła windy jadącej do góry.

2. Samobójca:
Pewien Francuz chciał popełnić samobójstwo. Aby być pewnym, że mu się to uda, stanął na urwisku, przywiązał kamień do szyi, następnie wypił truciznę i podpalił swoje ubranie. Podczas skoku próbował nawet się zastrzelić, jednak chybił. Kula przecięła linę z kamieniem, on wpadł do wody, która ugasiła płomień, zachłysnął się, zwymiotował usuwając tym samym truciznę z organizmu, a następnie został wyciągnięty z wody przez rybaków. Zmarł w szpitalu z powodu wychłodzenia organizmu.

3. Bombowy facet:
Iracki terrorysta, Khay Rahnajet, nie nakleił wystarczającej ilości znaczków na liście – bombie i powróciła ona do niego oznaczona napisem „zwrócić nadawcy”. Otworzył list i wyleciał w powietrze. Podobna historia przydarzyła się kolumbijskiemu terroryście – Fernando Varro, który wysłał paczkę z bombą do ambasady USA. Na przesyłce zapomniał jednak nakleić znaczka, więc poczta zwróciła ją nadawcy. Varro otworzył pakunek i zginął.

4. Wygrał bo..
26-latek zginął po tym, jak wygrał zakład z przyjaciółmi, którzy twierdzili, że nie jest on w stanie włożyć lufy rewolweru z czterema kulami do ust, zakręcić magazynkiem i pociągnąć za spust. Słabo go znali.

5. Lepkie ręce 
Filipińczyk grożąc granatem ręcznym uprowadził jeden z samolotów. Współpasażerom ukradł równowartość 25 tys. dolarów, odbezpieczył granat, wyrzucił do kabiny zawleczkę, a sam wyskoczył na spadochronie domowej roboty. Pomijając fakt, że ów spadochron nie zdołał zahamować lotu ku ziemi, mężczyzna wciąż w rękach trzymał... odbezpieczony granat. Po niefortunnym terroryście pozostały tylko dwie dłonie odnalezione przez policję.

6. Przeznaczenia nie oszukasz
Pan Goldwin spędził kilka lat oczekując na wykonanie wyroku śmierci na krześle elektrycznym, kiedy jego wyrok został zredukowany do dożywocia. Pewnego dnia, siedząc na metalowej toalecie w swojej celi, próbował naprawić mały telewizor. Przegryzł drut, poraziło go prądem i... zmarł.

7.Zabawy z przyjacielem
Zbyt frywolne rozrywki mogą mieć opłakane skutki. Dwóch zamroczonych alkoholem 47-latków z Kentucky postanowiło zabawić się w Wilhelma Tella, który przeszył strzałą z kuszy jabłko na głowie swego syna. "Larry postawił sobie na głowie puszkę piwa i krzyknął do swego druha, Silasa: "Strzelaj!". Silas wypalił z dubeltówki, ale niestety nie był Wilhelmem Tellem i trafił Larry'ego w środek czoła. „Szkoda, byli przecież najlepszymi przyjaciółmi", opowiadał później szeryf, Harold Harbin.

8.Dzieci potrafią zaskoczyć
Nagroda Darwina przypadła Amerykaninowi z Denver o imieniu Andrew, który oskarżył swego dziesięcioletniego syna o potajemne spałaszowanie porcji lodów. Doszło do kłótni, podczas której rozsierdzony ojciec wcisnął chłopcu w dłoń 15-centymetrowy nóż kuchenny, krzycząc: "Zabij mnie, jeśli mnie tak nienawidzisz!". Chłopiec upuścił nóż, lecz tatuś podniósł ostre narzędzie i wręczył synowi jeszcze raz. Tym razem dziecko wykonało polecenie i to bardzo skrupulatnie. Konając w szpitalu, Andrew zdążył jeszcze powiedzieć: "Nie spodziewałem się, że ten dzieciak to zrobi".

9. Chodzenie po wodzie
Pewna chrześcijańska sekta postanowiła naśladować Chrystusa wierniej od innych i w zbyt dosłowny sposób. Jej członkowie dążyli do odkrycia tajemnicy chodzenia po wodzie. Dzień po dniu usiłowali zbliżyć się do Boga, z całych sił próbując tej “sztuki”. Kontynuowali swoje nieortodoksyjne praktyki, dopóki ich przywódca niespodziewanie zmarł podczas ćwiczeń w wannie. Żona stwierdziła, że jej mąż przez wiele godzin starał się opanować technikę chodzenia po wodzie, ale jeszcze nie odniósł sukcesu. Okazało się, że utonął, pośliznąwszy się na mydle. Dowiódł w ten sposób, ze chodząc po wodzie, rzeczywiście można zbliżyć się do Boga.

10. Nie proś Boga aby Cię ukara ł- uwierz, może to zrobić.
Prawnik i dwóch jego kolegów wędkowało na jeziorze Caddo w Teksasie, gdy nagle nadciągnęła burza. Większość łodzi natychmiast opuściła jezioro, ale prawnik z przyjaciółmi tego nie uczynili. Stojąc w rufie swojej aluminiowej łódki rozłożył ramiona (jak ukrzyżowany Chrystus) i wykrzyknął "No dalej Boże, wal śmiało!" Co tez Bóg uczynił. Pozostali pasażerowie łódki odnieśli jedynie nieznaczne obrażenia.

11. Banalny ciąg zdarzeń
Cztery osoby zostały ranne podczas ciągu dziwacznych wypadków. Sherry Moeller została okaleczona kawałek cegły. Tim Vegas doznał urazu kręgosłupa, klatki piersiowej, ręki i twarzy. Bryan Corcoran miał rozlegle rany cięte dziąseł. Natomiast Pamela Klesick straciła 2 palce prawej ręki, które zostały odgryzione. Jak to się stało? Moeller odprowadzała męża do nowej pracy i na pożegnanie zamiast pocałunku pokazała mu swoja pierś. "Nie wiem, dlaczego to zrobiłam", mówiła później. "Byłam bardzo blisko samochodu, wiec myślałam, że nikt nie zauważy". Niestety Vegas, kierowca taksówki, zauważył i stracił panowanie nad swoim samochodem, uderzając w róg budynku Kliniki Medycznej Johnsona. Klesick, technik dentystyczny, czyściła zęby Corcorana. Uderzenie taksówki w budynek spowodowało, że podskoczyła i rozcięła dziąsła Corcorana obrotową tarcza czyszczącą. Corcoran w szoku zacisnął zęby i odgryzł palce Klesick. Rana Sherry Moeller powstała od kawałka muru, który urwał się od elewacji budynku kliniki.

12. Skok na bungee
Tacoma, Washington. Kerry Bingham od dłuższego czasu pił z przyjaciółmi, gdy ktoś zaproponował, żeby pójść na most Tacoma Narrow Bridge i skoczyć na linie (bungee). O 4:30 rano 10 mężczyzn poszło na most. Na miejscu okazało się, że zapomnieli liny. Bingham zauważył zwój kabla w pobliżu. Jeden koniec przewodu został przywiązany do jego stopy, drugi do barierki mostu. Bingham spadał 12 metrów, zanim kabel się naciągnął i urwał nogę na wysokości kolana. Bingham cudem przeżył upadek do lodowatej wody i został uratowany przez wędkarzy. Kawałka nogi nie odnaleziono.

13.Mrrrrożonki 
Niekiedy głupia śmierć spotyka pozbawionych krzty rozumu złoczyńców. Pewien kierowca ciężarówki z Ohio transportował mrożone brokuły, wśród których ukrył przemycaną kokainę. Kiedy chciał wydobyć narkotyki znajdujące się na samym dnie, utknął miedzy mrożonkami. Głową w dół. Policjanci zobaczyli później tylko dwie stopy wystające spośród paczek brokułów.

14. Nie popisuj się!
W Nowy Rok 38-letni Adrian, doktorant z Kanady, postanowił popisać się przed kolegami, płynąc pod lodem od jednej przerębli do drugiej w lodowatej wodzie jeziora Kingsmere. Przeręble dzieliły zaledwie 2 metry, woda sięgała tylko do pasa, a jednak gdy Adrian zanurzył się w jednym z otworów to już się nie pokazał. Zapewne nie oglądał filmu "Titanic", wiedziałby bowiem, że hipotermia zabija. Finowie, specjaliści od takich zimowych wyczynów, mówili później, że pływak pod lodowa taflą nie ma w nocy szans na odnalezienie przerębli. Druhowie Adriana rzucili się na ratunek, włączyli wszystkie światła samochodu, by wskazać mu drogę - na próżno. Zamarznięte ciało wydobyli dopiero nazajutrz strażacy.

15 .Nuda w związku
Christoper Coulter podczas uniesień miłosnych z żoną zaproponował, że nasmaruje masłem orzechowym swojego penisa i da Rudiemu - ich Irlandzkiemu Seterowi - do oblizania. Niestety, Rudy stracił panowanie i odgryzł penisa. Żona Christopera, starając się odgonić psa, rzuciła w niego butelką z perfumami, które wylały się na zwierzaka i właściciela. Kiedy żona niosła nieprzytomnego Christopera do samochodu, przewróciła się dwa razy, skręcając nadgarstek i łamiąc rękę w łokciu. Penis Christopera został ulokowany w woreczku z lodem. "Christoper miał duże szczęście", powiedział lekarz po 8-godzinnej skomplikowanej operacji przyszywania. "Mocny alkohol, zawarty w perfumach, zdezynfekował ranę. Same ugryzienia, spowodowane przez psa, nie były rozlegle. Mam nadzieje, że teraz pan Coulter będzie wiedział, gdzie wsadzać swoje kończyny".

Jak widzicie. ludzka głupota potrafi zaskakiwać. Zainteresowanym polecam jeszcze film „Nagrody Darwina” z Josephem Fiennesem i Winoną Ryder w rolach głównych

Autor: Sylwia Wtykło

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz