![]() |
| źródło: http://www.gamedeczone.com |
Pomaga też zwykłym graczom w przejściu etapu, bądź całej gry. Akcja serii rozgrywa się kilkaset lat wprzód. Przedstawia zatem wizję świata, która według autora książki może się spełnić, bo będąc futurystyczną trzyma się logicznego rozumowania i analizy obecnego rozwoju technologii. Dlaczego o tym piszę? Marcin Przybyłek pokazuje w wykreowanym przez siebie uniwersum technologię, która pozwala tworzyć wirtualne światy sensoryczne. Oznacza to, ze człowiek przy pomocy specjalnego sprzętu, w tym wypadku łoża i specjalnego hełmu, może przenieść się do gry i odczuwać ją jak rzeczywistość. Widzi oczami przedstawiającego go avatara, czuje dotyk ziemi pod butami, powiew wiatru na szyi, słyszy muzykę i czuje zapachy wirtualnego świata. Łoże, przy pomocy którego gracz wchodzi do gry zwalnia procesy życiowe za pomocą specjalnej substancji - gamepillu oraz podtrzymuje organizm przy życiu dostarczając mu składników odżywczych. Dzięki temu gracz może spędzać w światach wirtualnych całe tygodnie.
Czym jest świat sensoryczny?
![]() |
| źródło: http://www.gamedeczone.com |
Stworzenie wirtualnego świata, który będziemy mogli odczuwać jak rzeczywistość przy wszystkich swoich zaletach i możliwościach stwarza też wiele problemów, które opisuje w swoich książkach Marcin Przybyłek. Jednym z najpowszechniejszym jest zrywanie z realium (tak nazywana jest rzeczywistość w “Gamedecu") na rzecz życia w światach wirtualnych. Ludzie, którzy raz doświadczą życia w nich mogą już nigdy nie chcieć wracać do rzeczywistości. Spowodowane jest to uzależnieniem od nieograniczonych możliwości jakie dają. Twórca gry może zaprogramować tak na prawdę wszystko: człowiek może się nigdy nie męczyć, może być przystojniejszy niż w rzeczywistości, może latać bez żadnych dodatkowych urządzeń. Możliwości można wymieniać w nieskończoność. Są one ograniczone tylko i wyłącznie kreatywnością twórców. Ten właśnie aspekt wirtualnych światów sensorycznych najbardziej pobudza moją wyobraźnię. Człowiek w takim świecie może mianować się bogiem i tworzyć coś z niczego, być ponad i poza wszystkim. Chyba każdy człowiek myślał jakby to było, gdyby był Bogiem. Tu może się nim po prostu stać.
Technologia do której obecnie mamy dostęp oferuje nam tylko skrawek możliwości świata sensorycznego opisywanych w literaturze. Ogranicza się ona do wizji i dźwięków. Ponadto bodźce przekazywane są przez pośredniki takie jak monitor czy głośniki. Ideałem będzie, kiedy będą one dostarczane prosto do mózgu. Będzie to pozwalało na doświadczenie najwyższego stanu immersji. Stanu całkowitego uczestnictwa w grze. Wielkim minusem obecnie wykorzystywanej technologii, zwłaszcza 3D, jest powodowanie przez nią niekorzystnych reakcji organizmu, takich jak epilepsja. Żeby się pojawiła organizm musi być bardzo długo stymulowany. Przyczyną takich reakcji są różnice w doznaniach jakie odbierają zmysły np. wzrok i błędnik. Człowiek widzi jak spada na ekranie, ale jednocześnie siedzi na fotelu.
Obecna technologia próbuje stworzyć zalążki łączenia świata wirtualnego z realnym przez rzeczywistość rozszerzoną. Ale o niej napiszę więcej w kolejnym poście.
Autor: Beniamin Makal


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz